Obudziłam się przez wrzask. Czasami ludzie w Londynie mogą być nachalni.
Ale kocham to.
Wstałam i zdecydowałam, że zrobię coś sobie do jedzenia. Zwykle nie
jadłam śniadania, ale dziś czułam się świetnie. Weszłam do kuchni, otworzyłam lodówkę,
wyjęłam jajka, masło, boczek i mleko.
Zrobiłam jajecznicę z boczkiem.
Następnie poszłam do łazienki .
Gdy brałam prysznic myślałam o moim życiu, a bardziej o mojej przeszłości.
Jestem dumna, że udało mi się wyjść z tej całej sytuacji z Craigiem i miałam
wystarczająco dużo siły, aby odejść. Trudno było zostawić rodzinę, ale wiedziałam,
że muszę to zrobić. Czuję się bezpieczniej z dala od niego...
Po skończonym prysznicu, ubrałam się . Założyłam turkusową sukienkę, czarne obcasy. Włosy zostawiłam
lekko pofalowane.
Zdecydowałam, że najwyższy czas, aby wyjść, więc złapałam swoje CV, klucze i wyszłam. Koło budynku
byłam o 8:50. Poszłam do recepcji.
- Dzień Dobry, nazywam się Brittany Steen i przyszłam na rozmowę w sprawie pracy asystentki.
Kobieta za biurkiem spojrzała na mnie i powiedziała:
- Dobrze, tu jest twoja przepustka, wejdź na 3 piętro i w pierwsze drzwi po prawej.
- W porządku, dziękuję.
Weszłam do windy i nacisnęłam "3". Wysiadłam i weszłam do najpiękniejszego
biura jakie widziałam. Doskonały widok na Londyn.
" Czy to może być biuro kogoś, kto ma 20 lat ? " - pomyślałam.
Usiadłam na kanapie i czekałam na kogoś, kto przyjdzie po mnie.
Po chwili mężczyzna wyszedł z pokoju .
- Witaj Brittany, on jest gotowy. Wejdź.
Czułam motyle w brzuchu kiedy weszłam za mężczyzną do sali.
- Cześć Brittany, proszę usiądź. - powiedział chłopak za biurkiem .
"Gdzie ja go wcześniej widziałam? " - pomyślałam.
- Nazywam się Harry Styles. - chłopak mówił dalej.
" Jasna cholera! Harry Styles z One Direction siedzi naprzeciwko mnie! "
- Przykro mi to mówić, ale stanowisko zostało już zajęte. - powiedział .
- Oh, przepraszam, powinnam zadzwonić jeszcze do pana... - odpowiedziałam smutna.
- Nic się nie stało . To mi nie udało się odebrać, ale zrobił to mój Paul, mój asystent
w sprawach koncertów. - spojrzał na mój niewielki naszyjnik, który przedstawiał
nagą kobietę . - Fajny naszyjnik, ciekawy wybór do rozmowy kwalifikacyjnej. - zaśmiał się .
- O mój Boże, zupełnie zapomniałam, że go mam . Jestem taka głupia. - zaśmiałam się.
- To może być trochę za szybko, ale chcesz iść ze mną na drinka? - spytał.
- W sumie to czemu nie. I tak nie muszę ci imponować, bo moja praca i tak jest nieaktualna.
Zaśmiał się .
Dlaczego nie mam z nim poflirtować ? To przecież kurwa Harry Styles !
- Czy godzina dwudziesta pierwsza ci pasuje ?
- Tak, jest odpowiednia.
- Okej, podaj mi swój adres, przyjadę do ciebie. - powiedział z przymrużeniem oka.
- Dobrze, do zobaczenia. - skinęłam głową .
- A i Brittany, to że praca mojego asystenta jest już zajęta, nie znaczy, że nie
trzeba mi kogoś do pracy. - powiedział i mrugnął do mnie.
Wyszłam z gabinetu, wsiadłam do windy i opuściłam budynek. Gdy tylko przekroczyłam
próg mojego domu, rozległ się w nim jeden, wielki pisk .
- Idę na randkę z Harrym Stylesem ! O tak , o tak ! - śpiewałam .
Kurczę, idę na randkę z facetem, najbardziej pożądanym w Wielkiej Brytanii !
Jestem szczęśliwa i co z tego ? Muszę znaleźć coś do ubrania !
~~~~
Drugi rozdział jest trochę dłuższy od pierwszego :D Liczę na komentarze :) One dają mi wiele radości :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz